Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manuskrypt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manuskrypt. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - Chronica major Matthew Paris'a

Mnisi benedyktyńscy zajmowali się w średniowieczu wieloma dziedzinami nauki. Poprzednio pokazaliśmy Wam, że byli zainteresowani symbolicznym znaczeniem zwierząt, dziś za to chcieliśmy przedstawić ich zainteresowanie historią i geografią.
Walka Williama Marshala z Baldwinem de Guisnesem. Ilustracja z Chronica Major, XIII wiek.

Jednym z najlepszych historyków średniowiecza był żyjący w XIII wieku angielski benedyktyn Matthew Paris. Wstąpił on do klasztoru w 1217 i większość swojego życia spędził w opactwie St. Albans w Anglii, W roku 1248 został wysłany do Norwegii, w celu reformy tamtejszego opactwa benedyktyńskiego w St. Benet Holm. Odwiedzał też dwór królewski w Westminster. Wykorzystał później te znajomości do stworzenia swojej Chronica Major, będącej jednym z najważniejszych dzieł historycznych XIII wieku. Kronika Parisa bazuje na pracy poprzedniego kronikarza S. Albans, Rogera Wendovera, i jego Flores historiarum. Według pierwszego badacza zajmującego się osobą mnicha - Henrego Richardsa Luarda – pierwotnym autorem tekstu obu kronik był pierwszy opat St Albans, John de Cella, jednak większość naukowców nie zgadza się z tą tezą. Matthew Paris skopiował oryginalną kompilację, poprawił ją i uzupełnił o współczesne sobie wydarzenia. Zaczął pracować nad swoim wielkim dziełem około roku 1235. Pierwotnie chciał zakończyć i podsumować kronikę w 1250, jednak kilka lat później wznowił pracę nad jej trzecim tomem, którą przerwała dopiero jego śmierć w 1259 roku. Cały czas nanosił poprawki, m.in. łagodząc wymowę niektórych ustępów traktujących o królu czy obecnym arcybiskupie Bonifacym. Jego inne kroniki – Historia Anglorum i Abbreviatio chronicorum są skróconą wersją Chronica Major, zawierającą różne treści dodatkowe. Napisał również kronikę własnego klasztoru, Gesta abbatum monasterii Sancti Albani, a także kilka biografii świętych.

Sama Chronica Major jest dziełem unikatowym. Przez historyków jest uznawana za bardzo wiarygodną jak na dzieło średniowieczne, ponieważ jej autor żył on w centrum historycznych studiów w swoim kraju, znał wiele ważnych osobistości swojego czasu (m.in. króla Henryka III i jego brata Richarda, hrabiego Kornwalii), a większość jego kroniki była pisana współcześnie do opisywanych wydarzeń.


Równie interesujący jest zespół ilustracji, również autorstwa Matthew Parisa. Kronika zawiera ponad 100 rysunków na marginesach, a przede wszystkim rozbudowany zespół map, którym poświęcone jest pierwsze siedem stron manuskryptu. Przedstawiają one szlaki pielgrzymkowe łączące Londyn z najważniejszymi miastami średniowiecznej Europy - przede wszystkim z  Rzymem, Jerozolimą, ale też Canterbury, Reims czy St-Denis. Do map dołączone są dodatki w postaci tablic genealogicznych czy obrotowego kalendarza.

Computus – tabela w kształcie koła, która pozwalała mnichom skoordynować rok słoneczny z księżycowym i dzięki temu wyznaczyć odpowiednie daty świętom ruchomym. Umieszczenie takiego diagramu w kodeksie mogło stwarzać problemy z odczytywaniem dat, dlatego Matthew Paris wprowadził system ruchomych kół, zwanych volvelle
źródło: D. K. Connolly, Imagined Pilgrimage in the Itinerary Maps of Matthew Paris.
Jerozolima otoczona geometrycznym murem, w której murach
mieszczą się najważniejsze świątynie
– Kubbat as-Sachra, przekształcona
 w czasie krucjat w kościół,
Bazylika Grobu Bożego i 
Świątynia Salomona.


Nie tylko wiedza o zwierzętach, ale i o ukształtowaniu świata była modelowana przez symboliczne rozumienie rzeczywistości. Różnie interpretowano znaczenie map. Być może przedstawiają one miasta, wymieniane w kronice z powodu opisywanych w niej wydarzeń z czasów krucjat, lub w sposób symboliczny mają odnosić się do wydarzeń historycznych, będących egzemplifikacją wypełniania się boskiego planu zbawienia. Jednak najprawdopodobniejsze jest, że mapy ukazują pielgrzymkę do Jerozolimy, co w sposób alegoryczny ma przedstawiać dążenie przez cale życie do zbawienia i uzyskania dostępu do Niebiańskiego Jeruzalem. Koncepcja ta była bardzo rozpowszechniona w czasach średniowiecznych, zachowało się wiele wspaniałych opisów i przedstawień tego idealnego miasta, obrazującego niebo. Obraz Jerozolimy z kroniki Parisa możemy odczytywać jako kombinację realnego miasta i Niebiańskiej Jeruzalem. Być może miało to pomagać mnichom w doświadczeniu duchowej pielgrzymki do tego najświętszego miejsca.


Dwa wizerunki słonia autorstwa Matthew Parisa
Kronikarz był zainteresowany również przedstawianiem
lokalnych ciekawostek z miejsc przedstawionych na swojej mapie.
Obecnie kronika jest rozproszona, dwa pierwsze tomy znajdują się w bibliotece Corpus Christi Collage Uniwersytetu w Oksfordzie, podczas gdy trzeci połączony z Historią Anglorum przechowywany jest w British Library.

ciekawe linki:
http://archive.org/details/matthiparisiens04luargoog - pełny tekst książki Henrego Richardsa Luarda
D. K. Connolly, Imagined Pilgrimage in the Itinerary Maps of Matthew Paris, „The Art Bulletin”, vol. 81, no. 4, 1999, s.598-622.

czwartek, 9 maja 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego – Kodeks Egberta


Ostatnio staraliśmy się przybliżyć Wam jeden w wielu manuskryptów benedyktyńskich powstałych w czasach Karolingów, dziś natomiast chcielibyśmy zaprezentować Wam dzieło późniejsze o półtora wieku, wchodzące w skład niezwykłego dziedzictwa artystycznego pozostawionego nam przez sztukę doby ottońskiej.

II połowa X wieku obfitowała we wspaniałe dzieła sztuki. Rozmiłowanie w pięknych przedmiotach było w okresie ottońskim szeroko rozpowszechnione, dlatego wiele fundacji artystycznych nie ma sobie równych pod względem bogactwa i misterności wykonania.
Ewangelista Mateusz, Kodeks Egberta

Jednym z wielkich miłośników sztuki był Egbert, biskup Trewiru. Ufundował on kilka bogato iluminowanych rękopisów, nazywanych grupą Ruodprechta. Jednym z najpiękniejszych manuskryptów tej grupy jest Kodeks Egberta, przechowywany dziś w Bibliotece Miejskiej w Trewirze. Powstał on prawdopodobnie w benedyktyńskim klasztorze w Reichenau w latach 980-993, choć istnieją teorie, że być może przepisano go w którymś z klasztorów trewirskich. Jest wyjątkowo bogato iluminowany - składa się z 165 kart mieszczących 60 ilustracji i 240 zdobionych inicjałów, wypełnionych złotem i srebrem. Drogocenne złoto używane było również w detalach miniatur.

Opactwo w Reichenau wypracowało własny, odrębny styl malarstwa książkowego. Czerpie on nadal obficie z tradycji karolińskiej (kodeks został również zapisany minuskułą karolińską), ale zapożycza wzory także z Wysp Brytyjskich i Bizancjum, tworząc jedyną w swoim rodzaju eklektyczną całość.

miniatura z Kodeksu Gertrudy (inaczej Psałterza Egberta,
manuskryptu grupy Ruodprechta)
przedstawiająca Chrystusa
biskup Egbert, miniatura z Kodeksu Egberta


Kodeks rozpoczyna dedykacja i portret biskupa Egberta ukazany na podwójnej karcie ozdobionej purpurą i złotem. Całość otoczona jest niezwykle grubą, ozdobną bordiurą. Jest to fascynująca miniatura – ukazuje ona fundatora, siedzącego na tronie i zwróconego twarzą do widza, któremu dwóch mnichów, identyfikowanych jako Kerald i Heribert z Reichenau, podaje ukończoną księgę. Bezprecedensowy jest fakt, że biskup został tu ukazany w pozie zarezerwowanej dotąd wyłącznie dla przedstawień Chrystusa lub Marii. Równie zadziwiający jest sam motyw odbierania gotowej księgi przez  fundatora, a nie osobę świętą. To, że wywyższony fundator otrzymuje księgę od skrybów, a nie sam na klęczkach podaje ją Chrystusowi lub innej osobie świętej, może być wyrazem nadmiernej próżności biskupa. 

W kodeksie możemy znaleźć również najstarszy zachowany cykl obrazów przedstawiający w detalach życie
i cuda Chrystusa
, składający się z 51 ilustracji w prostokątnych, purpurowych ramkach. Ilustrują one poszczególne ustępy ewangelii, przeznaczone do odczytywania w czasie roku liturgicznego. O bogactwie manuskryptu może świadczyć fakt, że złoto na tych miniaturach było używane do podkreślania załamań materiału i uwydatnienia fałdów szat. Cykl ten jest bardzo spójny pod względem ideowym, ale nie znaczy to, że został wykonany przez jednego artystę. Przynajmniej 7 z miniatur przypisywanych jest Mistrzowi Registrum Gregorii, nazwanego tak od swojego opus magnum - Registrum Gregorii, kodeksu również należącego do grupy Ruodprechta, stanowiącego zbiór listów św. Grzegorza Wielkiego. W swojej twórczości opierał się często na wzorach późnoantycznych, studiował też mozaiki w Trewirze, z których czerpał inspirację do pracy.

Adoracja Trzech Króli
Chrystus chodzący po wodzie i tonący Piotr
Chrystus przed sądem i biczowanie
Kleofas spotyka Jezusa w drodze do Emaus, Wieczerza w Emaus
Manuskrypt w XVIII wieku był przechowywany w kościele Paulinów w Trewirze, a od roku 1810 w Bibliotece Miejskiej Trewiru. Szczęśliwie przetrwał też bombardowanie miasta  w czasie II wojny światowej.

ciekawe linki:
http://www.faksimile.de/international/editions/productdetail.php?we_objectID=367 – zawiera opis i informacje historyczne w języku angielskim, a także więcej ilustracji cyklu życia Chrystusa

piątek, 19 kwietnia 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - exultet


zwój exultetu
żródło: http://www.adeva.com/faks_detail_en.asp?id=84 
Zwój jest najstarszą znaną formą książki. Została ona stopniowo wyparta przez zszywane i oprawiane kodeksy, jednak w tradycji włoskiej, dzięki silnemu wpływowi bizantyńskiemu, przetrwała w postaci exultetu – zwoju z zapisem pieśni pochwalnej, intonowanej podczas uroczystego święcenia świecy wielkanocnej, znanej jako paschał. Najwięcej exultetów powstawało w ciągu X i XI wieku w południowej Italii.

Tekst pieśni zaczynał się od słów „Exultet iam angelica turba caelorum”, które w wolnym przekładzie oznaczają „Radujcie się, wszystkie chóry anielskie”, dlatego hymn, a później także zwoje na których został spisany, zaczęto nazywać exultetami.  
exultet z Bari, XI wiek
Znanym miejscem wytwarzania exultetów było opactwo w Monte Cassino, jedno z najstarszych opactw benedyktyńskich, założone przez świętego Benedykta po opuszczeniu Subiaco. W Monte Cassino, przed wprowadzeniem unifikacyjnej reformy Grzegorza Wielkiego, posługiwano się liturgią benewentyńską, silnie czerpiącą z mocno zakorzenionej na terenach południowej Italii tradycji bizantyńskiej. Jednym z elementów tej liturgii było używanie exultetów podczas uroczystych obchodów świąt Wielkiejnocy.

Jednym ze zwojów, które powstały w Monte Cassino, jest Exultet Barberinich, znany tak od nazwiska możnej rodziny rzymskiej kolekcjonującej dzieła sztuki. Niestety, w końcu XIII wieku część miniatur została przemalowana z powodu zniszczeń poczynionych przez wodę. 

Niezwykle interesująca jest ikonografia exultetu. Ilustracje zazwyczaj trzymały się tekstu pieśni, w której pojawiają się m.in. nawiązania do ucieczki Izraelitów z Egiptu czy motyw zapalania paschału. W każdym exultecie pojawiała się też scena wyśpiewywania pieśni, często otoczona pierwotną formą zapisu nutowego.



Jedną z najczęstszych iluminacji był też pochodzący z Bizancjum motyw Chrystusa zstępującego do piekieł, by otworzyć ich bramy i zbawić wszystkich dobrych ludzi, którzy zmarli przed jego Zmartwychwstaniem.

exultet Barberinich, XI wiek
exultet z bari, XI wiek

Być może najciekawszymi przedstawieniami były tzw. pochwała pszczół oraz Mater Ecclesiae„Pochwała pszczół” pojawiała się w exultetach ze względu na symboliczne znaczenie tego pożytecznego owada. Pszczoła była doceniana przez człowieka za swoją pracowitość i doskonałość ich produktów - miodu, nie ulegającego zepsuciu oraz wosku, dającego światło. Uważano je również za symbol cnoty, co doskonale łączyło się z pochwałą Marii Dziewicy, głoszoną w pieśni.

exultet z Bari, XI wiek
exultet Barberinich, XI wiek
Na miniaturze pochodzącej z exultetu Barberinich Matka Kościoła jest całkiem dosłownie jego podporą – wspiera rękami ściany budowli. W nawach bocznych przedstawiono zarówno kler jak i świeckich, dla podkreślenia, że Kościół tworzą wszyscy wierni.

Mater Ecclesiae, exultet barberinich, XI wiek

czwartek, 11 kwietnia 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - St Cuthbert Gospel

W ostatnim wpisie pokazaliśmy Wam największy manuskrypt średniowieczny, Codex Gigas. Dziś z kolei chcielibyśmy przedstawić Wam jeden z najmniejszych zachowanych rękopisów –Ewangeliarz świętego Cuthberta.
Manuskrypt ten jest również najstarszą zachowaną książką przepisywaną przez europejskich mnichów, zamieszkujących wschodnie wybrzeża Anglii, prawdopodobnie klasztor w  Monkwearmouth-Jarrow. Manuskrypt ochodzi z końca wieku VII n.e. i nie zawiera żadnych iluminacji, ale został napisany piękną, elegancką majuskułą.
Jej nazwa wiąże się ze świętym Kuthbertem z Lindisfarne, jednym z patronów Anglii. Długo uważano, że jest to jego własna, przenośna kopia Ewangelii, ponieważ na początki XII wieku, po ponad trzystu latach od jej powstania, odnaleziono ją w grobie świętego. Z tego powodu przez wieki Ewangeliarz traktowany był jak relikwia. Dziś uważa się jednak, że książkę napisano niedługo po śmieci świętego specjalnie jako pamiątkę, którą chciano złożyć jego grobie w Lindisfarne. Podczas inwazji Wikingów w 875 roku uciekający mnisi zabrali z opactwa kilka najważniejszych dla nich przedmiotów, między innymi trumnę świętego Cuthberta ze znajdującym się w nim manuskryptem, a także kilka innych ksiąg – między innymi słynny Ewangeliarz z Lindisfarne. Po długiej podróży trumna znalazła się w katedrze w Durham.

Jak wspomniano na początku, rękopis jest też niezwykle mały – ma jedynie 138 na 92 milimetry, co sprawia, że bez problemu mieści się na dłoni. Ze względu na swoje kieszonkowe rozmiary zawiera tylko tekst Ewangelii według świętego Jana. Wiąże się to z zadziwiającą tradycją, rozpowszechnioną w Anglii i Irlandii we wczesnym średniowieczu, która nakazywała noszenie ze sobą wersetów z Ewangelii według świętego Jana jako amuletu zawieszonego w skórzanym woreczku na szyi. Niewielu jednak mogło sobie pozwolić na noszenie jej pełnego tekstu.
Informacje dotyczące stanu fizycznego i historii oraz bibliografię manuskryptu można znaleźć na stronie http://www.bl.uk/manuscripts/FullDisplay.aspx?ref=Add_MS_89000

piątek, 5 kwietnia 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - Codex Gigas

Postanowiliśmy podzielić się z Wami garścią ciekawostek związanych z średniowiecznymi manuskryptami, przepisywanymi w skryptoriach benedyktyńskich na przestrzeni wieków. Na początek niezwykłe dzieło czeskich benedyktynów z XIII wieku - Codex Gigas.

Codex Gigas jest jednym z najciekawszych kodeksów, jakie dotrwały do naszych czasów. Został on spisany w klasztorze Benedyktynów w czeskich Podlažicach przed rokiem 1229. Księga ta jest intrygująca z wielu powodów – przede wszystkim dlatego, że jest największym znanym średniowiecznym kodeksem.  Przy 91 cm wysokości, 50 cm szerokości i 22 cm grubości waży aż 75 kilogramów, a do wykonania jego kart użyto skóry aż 160 zwierząt.

Oprócz niezwykłej wielkości, zawiera również kilka intrygujących iluminacji. Jego druga nazwa, Codex diaboli, jest związana właśnie z jedną z nich  – całostronicowym wizerunkiem diabła, znajdującym się po prawej stronie 290 karty manuskryptu. Istniało wiele teorii i legend próbujących wyjaśnić, czemu ilustracja ta znalazła się w kodeksie. Najbardziej utrwaloną jest podanie o mnichu, który, by uniknąć kary za złamanie zakonnych ślubów, obiecał spisać w jedną noc księgę zawierająca całą ludzką wiedzę. Nie mogąc sam spełnić obietnicy, zaprzedał duszę diabłu, by pomógł mu dokonać tego dzieła.

Jak w każdej legendzie, i w tej tkwi ziarno prawdy. Według badań, kodeks naprawdę został spisany jedną ręką; z pewnością pracowitemu mnichowi nie zajęło to jednak jednej nocy, a wiele lat. Jego ambicją faktycznie mogło być zawarcie w niezwykłym manuskrypcie „całej ludzkiej wiedzy” – oprócz pełnego  tekstu Wulgaty można w nim znaleźć również dwie księgi historyczne Józefa Flawiusza, encyklopedię wiedzy średniowiecznej Izydora z Sewilli, traktaty medyczne oraz kronikę historii Czech autorstwa Cosmasa z Pragi.

Istnieje możliwość obejrzenia wszystkich kart kodeksu na stronie: http://www.kb.se/codex-gigas/eng


środa, 6 marca 2013

Antiquitates Iudaice libri XX, De bello Iudaico libri VII - Josephus Flavius


1466 r. Pergamin, 45 x 32,5 cm, s. 234.
Pismo: staranna bastarda w dwu kolumnach, jednej ręki.
Oprawa krakowska po 1466 r.; deski pokryte brązową skórą ze ślepymi tłoczeniami; na obu okładzinach bordiura z tłoczeniami o motywie zachodzących na siebie ostrołuków; górne i dolne części obu zwierciadeł wypełnione tłoczeniami o kilku wzorach; narożniki mosiężne z guzami zdobione grawerunkiem; w środku okładzin kwadratowa plakieta z guzem; zachowana jedna klamerka na pasku skórzanym; grzbiet płaski bez zdobień, pięć zwięzów

Warszawa, Biblioteka Narodowa, sygn. BOZ 1.

Historia

Jedyny zachowany w zbiorach polskich iluminowany rękopis dzieł Józefa Flawiusza i jedyny zawierający pełną wersję obu dzieł. Autorem iluminacji był ten sam artysta, który ozdobił Mszał nr 2 katedry krakowskiej, zwany także Mistrzem Panny z Jednorożcem. Rękopis zawiera 15 inicjałów malarskich, z których 7 z przedstawieniami figuralnymi (m.in. Adam i Ewa w raju, król Dawid, scena budowy świątyni).
Rękopis ufundował opat Maciej Skawinka, a przepisał organista tyniecki Maciej w 1466 (kolofon). Zakupiony wraz z Sakramentarzem tynieckim przez Stanisława Kostkę Zamoyskiego w 1814 i włączony do Biblioteki Ordynacji Zamojskiej. W 1945 przejęty przez Bibliotekę Narodową.
Rękopis nieskatalogowany. Ustalenia wymaga miejsce wykonania iluminacji, których analiza, zdaniem B. Miodońskiej, prowadzi do konkluzji, że ich autor był niezwiązanym z Tyńcem zawodowym iluminatorem świeckim działającym w Krakowie. Nieco inne wnioski wynikają z autopsji całego kodeksu. W przeciwieństwie do ksiąg liturgicznych program ikonograficzny rękopisu dzieła Flawiusza nie ma analogii w Polsce. Być może wykorzystano tu jakiś wzór powstały w latach trzydziestych XV w. Jednak precyzja projektu poszczególnych stron i staranność wykonania, podobna do rękopisów liturgicznych, wy­magały daleko posuniętej współpracy pisarza i malarza. O związku iluminatorów z klasztorem mówi także herb Opactwa na pierwszej stronie.  

Informacje pochodzą z: Tyniec. Sztuka i kultura benedyktynów od wieku XI do XVIII. Katalog wystawy w Zamku Królewskim na Wawelu, październik - grudzień 1994. Kraków 1994.










środa, 20 lutego 2013

Graduał opata Macieja Skawinki (Graduale de sanctis)


Manuskrypt wykonany około 1460 r. Pergamin, 56 x 38 cm, k. 344.
Pismo bardzo staranne jednej ręki, tekstura, litery o kształcie gotyckim, litery majuskulne rozpoczynające poszczególne śpiewy czerwone i niebieskie, niekiedy zdobione wicią przechodzącą na margines; nuty czarne typu gotyckiego w kształcie rombów, umieszczone na czerwonych czteroliniach.
Oprawa z około 1569 r.; deski powleczone jasną wytłaczaną skórą; z powodu zatarcia czytelne tylko niektóre przedstawienia (król Dawid, Chrystus, śś. Piotr i Paweł); ślady po mosiężnych okuciach istniejących jeszcze około 1918, gdy W. Podlacha sporządził pierwszy opis.
Rękopis nieskatalogowany (wyczerpujący opis treści opublikował J. Pikulik, a iluminacje analizowała B. Miodońska).

Warszawa, Biblioteka Narodowa, sygn. akc. 10809.

Treść rękopisu

Podobnie jak Graduał Mścisława, rękopis zawiera śpiewy mszalne na cały rok podzielone na części: Ordinarius missae, Proprium de tempore, Proprium de sanctis, Commune sanctorum. Na wyklejkach znajduje się indeks śpiewów sporządzony w 1632 r.

Historia

Rękopis wykonano w Tyńcu za rządów Macieja ze Skawiny, zwanego Skawinką, opata w latach 1452-1477. Zawiera formularz o Przemienieniu Pańskim wprowadzony w 1459, a nie zawiera formularza uroczystości Niepokalanego Poczęcia Panny Marii wprowadzonego w 1476, co, obok analizy iluminacji, pozwala na datowanie kodeksu. Iluminacje zostały wykonane przez Mistrza Pontyfikału Tomasza Strzempińskiego w latach 1455-1460, malarza z kręgu iluminatorów małopolskich. Pierwotnie rękopis zawierał 13 kart iluminowanych, z których cztery miniatury wycięto przed 1918 r.
Około 1569 otrzymał obecną oprawę. W końcu w. XVI zmyto część śpiewów i na ich miejsce wpisano nowe. W Tyńcu prawdopodobnie był oznaczony sygnaturą 2 A2, wpisaną na wyklejce okładziny. Po kasacie Opactwa wraz z częścią księgozbioru tynieckiego przekazany w 1818 Uniwersytetowi Lwowskiemu (sygn. BUL Nr 413). Po drugiej wojnie światowej przejęty przez Bibliotekę Narodową.

Informacje pochodzą z: Tyniec. Sztuka i kultura benedyktynów od wieku XI do XVIII. Katalog wystawy w Zamku Królewskim na Wawelu, październik - grudzień 1994. Kraków 1994.
 






 

niedziela, 10 lutego 2013

Antyfonarz opata Mścisława



Manuskrypt sporządzony przed 1409 r. Pergamin, papier, 54 x 38 cm, k. 354 + 7. Pismo: tekstura gotycka w jednej kolumnie, liniatura przeważnie czerwona, nuty czarne. Oprawa z w. XVI; deski powleczone jasną skórą, ślady okuć narożnikowych. Rękopis nieskatalogowany. 

Warszawa, Biblioteka Narodowa, sygn. akc. 10808.

Treść i dekoracja

Rękopis zawiera śpiewy de tempore od Adwentu do dwudziestej czwartej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego. W tekście 10 iluminowanych inicjałów, w tym 6 figuralnych; na marginesach asymetryczne przedłużenia z wici roślinnych. Kolorystyka skomponowana z błękitu, różu, zieleni i złota.

Historia

Kodeks wykonany za rządów opata Mścisława przez katedralisa Przybysława przed 1409 (kolofon). Drugi tom tego antyfonarza, zawierający śpiewy na drugą połowę roku liturgicznego, zaginął lub został zniszczony. W XVI w. został na nowo oprawiony, wówczas też prawdopodobnie dodano karty papierowe. W 1632 sporządzono indeks śpiewów umieszczony na kartach dodanych na końcu. W Tyńcu prawdopodobnie oznaczony sygnaturą 2 A1, zanotowaną na przedniej wyklejce. Po kasacie Opactwa  z częścią księgozbioru tynieckiego został przekazany w 1818 Uniwersytetowi Lwowskiemu (sygn. BUL Nr 413). Po drugiej wojnie światowej przejęty przez Bibliotekę Narodową.  

Informacje pochodzą z: Tyniec. Sztuka i kultura benedyktynów od wieku XI do XVIII. Katalog wystawy w Zamku Królewskim na Wawelu, październik - grudzień 1994. Kraków 1994.