Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kodeksy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kodeksy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - Psałterz z St. Albans

Ważnym elementem życia mnichów benedyktyńskich był śpiew. Najstarszy zbiór pieśni religijnych, zarówno dziękczynnych, błagalnych jak i wyrażających skruchę, a nawet zawierających proroctwa, stanowiła Księga Psalmów.

Psalmy były niezwykle ważnym elementem nabożeństwa. Na każdy dzień przeznaczony był zbiór psalmów, zwany psalmodią. Psałterze średniowieczne były zazwyczaj bogato dekorowane. Osobą najbardziej związaną z muzyka był w ikonografii król Dawid, któremu przypisuje się autorstwo części bądź wszystkich tych pieśni. Znane było także jego zamiłowanie do muzyki, pozostałość po prostym życiu pasterza.

Król Dawid, miniatura z Psałterza St. Albans.
Obecność owieczki i kozy odwołuje się jednocześnie do pasterskiej przeszłości króla,
jak i do Sądu Ostatecznego,
gdzie zbawieni obrazowani są alegorycznie pod postacią owcy,
a potępieni ukazywani jako kozły mają być strąceni do piekieł.
źródło obrazu: http://lubelia.livejournal.com/476719.html
Jednak nie wszystkie psałterze trafiały do klasztorów. Chcielibyśmy przedstawić Wam przykład, jak powstający w klasztorze manuskrypt mógł zostać zmodyfikowany, by trafić w ręce osoby świeckiej. Być może najpiękniejszym przykładem jest iluminowany Psałterz z St. Albans, pochodzący z XII wieku. Prawdopodobnie powstał w latach 1121-22, za czasów panowania opata Geoffreya z Gorham. Pierwotnie przeznaczony był dla klasztoru St. Albans, lecz później zdecydowano się przekazać go Christinie z Markyate, dla której zmieniono już  istniejący rękopis. Fundatorem i autorem programu był zapewne opat klasztoru, Geoffrey z Gorham. Początkowo kodeks miał zaczynać się od księgi psalmów, ale kiedy został przeznaczony dla Christiny, na początku znalazł się kalendarz z zaprojektowanymi dla niej ilustracjami dewocyjnymi, noszący wpływy modelu z opactwa Ramsey niedaleko Huntington stanowiącego miejsce jej zamieszkania. Liturgiczny kalendarz jest ozdobiony ilustracjami w tondach przedstawiającymi miesiące, utożsamiane przez ludzi wykonujących pracę typową dla danego okresu roku. 
Miniatura przedstawiająca miesiąc grudzień,
personifikowany przez mężczyznę zarzynającego toporem świnię.

źródło obrazu: http://www.dombibliothek-hildesheim.de/albani.html
Znak zodiaku dla miesiąca grudnia - koziorożec.
Dla niej też został opracowany cykl 40 całostronicowych miniatur z księgi Genesis i z życia Chrystusa, zawierający wyjątkowo dużo przedstawień kobiet, co ewidentnie łączyło się ze zmianą przeznaczenia manuskryptu. 
Bardzo interesujące jest przedstawienie Upadku człowieka.
Kompozycja jest bardzo symetryczna. Z drzewa, którego splatane,
dekoracyjnie opracowane gałęzie tworzą krąg,
wyłania się Diabeł, w formie Lucyfera, upadłego anioła.
Z jego paszczy wyłania się jego wysłannik wąż, podający jabłko Ewie,
która zgodnie z manierą narracji kontynuacyjnej jednocześnie podaje owoc Adamowi.
Taki rodzaj przedstawienia, gdzie Diabeł wysyła posłannika, by podał Ewie jabłko,
jest spotykana w manuskryptach anglosaksońskich. 
Miniatura przedstawiająca narodzenie Chrystusa.
Zwierzęta – wół i osioł – umiejscowione zarówno nad 
jak i poniżej leżącej Marii. Są przedstawione podczas
 lizania leżącego w kołysce Dzieciątka. 
Jest to motyw przejęty ze sztuki ottońskiej, wyrażający to,
że wół chce zostać pobłogosławiony
przez dotknięcie ciała Dzieciątka, by jak ludzie dostąpić zbawienia.
Miniatura obrazująca Zmartwychwstanie,
podkreślająca udział trzech Marii  w odkryciu pustego grobu.
Miniatura ukazująca Marię Magdalenę,
przekazującą apostołom wieść o zmartwychwstaniu.
źródło obrazów: http://libraries.slu.edu/a/digital_collections/mssexhibit07/manuscripts/albans.html 
Christina z Markyate była uważana za świętą i wizjonerkę. Jako młoda kobieta została zmuszona do małżeństwa, jednak chcąc żyć w czystości uciekła od męża i schroniła się u pustelnika zamieszkującego teren opactwa St. Albans. Dlatego w dalszej części psałterza znalazł się odpis legendy o świętym Aleksym, który opuścił swą żonę w dniu ślubu, by żyć jako pustelnik. Ta część, znana Chanson de St Alexis, stanowi najstarszy zachowany zabytek języka francuskiego. Nie jest jednak bogato ilustrowany, zawiera tylko jedną miniaturę obrazującą przebieg legendy, namalowaną przez tak zwanego Mistrza św. Aleksego.
Dalsza część tekstu zawiera pismo św. Grzegorza Wielkiego w obronie używania obrazów do prywatnej dewocji (po łacinie i francusku), trzy miniatury ukazujące w bardzo indywidualny sposób wydarzenia z Emaus, a dopiero ostatnia psalmy i litanie, będące pierwotnie zasadniczą treścią księgi.Każdy psalm rozpoczyna ozdobny inicjał ze sceną figuralną.

źródło obrazu: http://www.medievalists.net/wp-content/uploads/2010/11/St-Albans-Psalter.jp

źródło obrazu: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Albani-Psalter_Initialen.jpg
ciekawe linki:

http://www.abdn.ac.uk/stalbanspsalter/english/ - strona projektu digitalizacji całości manuskryptu, zawierająca dobrej jakości zdjęcia wraz z opisami ikonograficznymi, esejami na temat psałterza itd.


czwartek, 23 maja 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego – Bestiariusz z Rochester


Podstawą większości bestiariuszy była zazwyczaj kompilacja późnoantycznego Physiologusa i Etymologiae, encyklopedii średniowiecznej wiedzy autorstwa Izydora z Sewilli. Nie unikano też włączania do bestiariuszy fragmentów dzieł późniejszych. Nieznany jest autor pierwszego Physiologusa, powstałego zapewne w Aleksandrii w w III lub IV wieku n.e. Anonimowe dzieło, przypisywane później różnym mędrcom, włącznie z Salomonem, zdobyło olbrzymi rozgłos i doczekało się wielu różnych wersji, pianych zarówno prozą jak i wierszem, stając się jednym z najpoczytniejszych tekstów wieków średnich. Celem jego autora nie było stworzenie obiektywnej historii naturalnej, ale spisanie opowieści ilustrujących znaczenia duchowe.
Bestiariusz z Rochester, XIII wiek. Ilustracja polowania na jednorożca -
stworzenia tak czystego, że mogła je zwabić tylko  dziewica
Bestiariusze z XII i XIII wieku również nie stanowiły wyłącznie spisu bestii, ale zawierały także opisy ich domniemanych zwyczajów, wyrażających w sposób alegoryczny porządek świata. Obyczaje zwierząt opisywanych w tych księgach mogły być bądź wzorem do naśladowania, utożsamiać zakusy szatana przeciwko człowiekowi, bądź w inny sposób odnosić się do dziejów zbawienia.

Jeden z takich umoralniających bestiariuszy powstał dla benedyktyńskiego opactwa w Rochester w Anglii około 1230 roku. Na jego pochodzenie wskazuje inskrypcja na pierwszej stronie, głosząca że należał pierwotnie do tamtejszego klasztoru św. Andrzeja. Na 152 kartach kodeksu zawarto opisy zwyczajów zwierząt, ozdobione dekoracyjnymi  inicjałami i 55 miniaturami w prostokątnych ramkach. Na ośmiu ostatnich kartach opisano też symboliczne znaczenie kamieni. Wiele treści, poza bazowymi informacjami z Physiologusa i Etymologiae, zostało zaczerpniętych z Pantheologusa,  napisanego przez Piotra z Kornwalii, przeora klasztoru Augustianów w Aldgate. Jego księga jest kompilacją distinctiones, wersów z Biblii wyróżnionych po to, by używać ich jako przykładów w kazaniach. Tak również miał być zapewne używany Bestiariusz z Rochester. Do ozdobienia go benedyktyni zatrudnili najprawdopodobniej wędrownego artystę francuskiego, przemierzającego tereny południowo-wschodniej Anglii[1]. Co ciekawe, na marginesach wciąż możemy zobaczyć napisane po francusku instrukcje, które miały pomóc mu w stworzeniu odpowiedniego programu ikonograficznego. Niestety, z niewiadomych powodów twórca miniatur nie ukończył swojego dzieła, więc nie wszystkie karty są kompletnie ozdobione. Obecnie niewielkich rozmiarów kodeks (około 30 cm wysokości i 21,4 cm szerokości) jest przechowywany w British Library pod sygnaturą Royal 12 F XIII.

Dla współczesnego człowieka znaczenia, jakie alegorycznie ukazują zwierzęta opisane w bestiariuszach, są zazwyczaj zupełnie nieznane. Dla wykształconego człowieka średniowiecza były one jasne, bo stanowiły trzon wiedzy o otaczającej go naturze, wyrażając wspaniałość boskiego planu stworzenia.


Ilustracja, którą widzimy, nie wydaje się na pierwszy rzut oka nacechowana głębokim duchowym sensem. Nabiera go jednak  kontekście średniowiecznego przekonania o zachowaniu jeża. Według bestiariuszy zwierzę to  wspina się na winorośl i strąca jej owoce, a następnie tarza się w nich nakłuwając je igłami, przyspieszając proces puszczania przez nie soku. Tak samo czyni sprytny diabeł, jeśli człowiek nie pilnuje winnicy swojego ducha – jak jeż strąca owoce, a potem przebija je, czyniąc je pustymi jak i robi nich pożywienie dla bestii. To exemplum ma pokazywać, co dzieje się gdy człowiek zaniedbuje sprawy duchowe – jego dusza stanie się pusta i „wydrążona z soku”.

Koziorożec jest zazwyczaj ukazywany podczas schodzenia w dół z pionowej góry. Wynika to z faktu, że w bestiariuszach podkreślano siłę jego rogów - jeśli nawet spadnie z wysokiej góry, rogi ochronią go przez zranieniem. Koziorożec reprezentuje tych ludzi, którzy przezwyciężają wszelkie problemy dzięki harmonii pomiędzy Starym a Nowym Testamentem, będącymi podporą jego wiary.



Jelenie są w średniowiecznych bestiariuszach wrogami węży. Wyciągają je z nor za pomocą swoich nozdrzy i zjadają je, ponieważ są niewrażliwe na ich jad. Po zjedzeniu węża, idą do  źródła i oczyszczają się, tracąc wszelkie oznaki starości – np. rogi. Ponadto, zawsze wspierają się wzajemnie podczas podróży, ponieważ często wędrują, zakochując się w pięknie innych krain. Dlatego symbolizują dwa rodzaje ludzi: takich, którzy z miłości do Królestwa Niebieskiego wędrują ku niemu, porzucając troski doczesne, a także ludzi, którzy gdy zgrzeszą, oczyszczają się w Chrystusie podczas spowiedzi. 


Inne źródła: 
http://www.abdn.ac.uk/bestiary/bestiary.hti - pełne tłumaczenie jednego z bestiariuszy

Michael J. Curley, Physiologus. A Medieval Book of Nature Lore, London 2009. 


[1] Do innych manuskryptów iluminowanych przez tego samego artystę zalicza się dwie Biblie z Cambridge, nieistniejącą Biblię z Peterbourgh do 1904 przechowywaną w tamtejszej Bibliotece Katedralnej oraz Biblię z National Museum w  Sztokholmie.

czwartek, 9 maja 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego – Kodeks Egberta


Ostatnio staraliśmy się przybliżyć Wam jeden w wielu manuskryptów benedyktyńskich powstałych w czasach Karolingów, dziś natomiast chcielibyśmy zaprezentować Wam dzieło późniejsze o półtora wieku, wchodzące w skład niezwykłego dziedzictwa artystycznego pozostawionego nam przez sztukę doby ottońskiej.

II połowa X wieku obfitowała we wspaniałe dzieła sztuki. Rozmiłowanie w pięknych przedmiotach było w okresie ottońskim szeroko rozpowszechnione, dlatego wiele fundacji artystycznych nie ma sobie równych pod względem bogactwa i misterności wykonania.
Ewangelista Mateusz, Kodeks Egberta

Jednym z wielkich miłośników sztuki był Egbert, biskup Trewiru. Ufundował on kilka bogato iluminowanych rękopisów, nazywanych grupą Ruodprechta. Jednym z najpiękniejszych manuskryptów tej grupy jest Kodeks Egberta, przechowywany dziś w Bibliotece Miejskiej w Trewirze. Powstał on prawdopodobnie w benedyktyńskim klasztorze w Reichenau w latach 980-993, choć istnieją teorie, że być może przepisano go w którymś z klasztorów trewirskich. Jest wyjątkowo bogato iluminowany - składa się z 165 kart mieszczących 60 ilustracji i 240 zdobionych inicjałów, wypełnionych złotem i srebrem. Drogocenne złoto używane było również w detalach miniatur.

Opactwo w Reichenau wypracowało własny, odrębny styl malarstwa książkowego. Czerpie on nadal obficie z tradycji karolińskiej (kodeks został również zapisany minuskułą karolińską), ale zapożycza wzory także z Wysp Brytyjskich i Bizancjum, tworząc jedyną w swoim rodzaju eklektyczną całość.

miniatura z Kodeksu Gertrudy (inaczej Psałterza Egberta,
manuskryptu grupy Ruodprechta)
przedstawiająca Chrystusa
biskup Egbert, miniatura z Kodeksu Egberta


Kodeks rozpoczyna dedykacja i portret biskupa Egberta ukazany na podwójnej karcie ozdobionej purpurą i złotem. Całość otoczona jest niezwykle grubą, ozdobną bordiurą. Jest to fascynująca miniatura – ukazuje ona fundatora, siedzącego na tronie i zwróconego twarzą do widza, któremu dwóch mnichów, identyfikowanych jako Kerald i Heribert z Reichenau, podaje ukończoną księgę. Bezprecedensowy jest fakt, że biskup został tu ukazany w pozie zarezerwowanej dotąd wyłącznie dla przedstawień Chrystusa lub Marii. Równie zadziwiający jest sam motyw odbierania gotowej księgi przez  fundatora, a nie osobę świętą. To, że wywyższony fundator otrzymuje księgę od skrybów, a nie sam na klęczkach podaje ją Chrystusowi lub innej osobie świętej, może być wyrazem nadmiernej próżności biskupa. 

W kodeksie możemy znaleźć również najstarszy zachowany cykl obrazów przedstawiający w detalach życie
i cuda Chrystusa
, składający się z 51 ilustracji w prostokątnych, purpurowych ramkach. Ilustrują one poszczególne ustępy ewangelii, przeznaczone do odczytywania w czasie roku liturgicznego. O bogactwie manuskryptu może świadczyć fakt, że złoto na tych miniaturach było używane do podkreślania załamań materiału i uwydatnienia fałdów szat. Cykl ten jest bardzo spójny pod względem ideowym, ale nie znaczy to, że został wykonany przez jednego artystę. Przynajmniej 7 z miniatur przypisywanych jest Mistrzowi Registrum Gregorii, nazwanego tak od swojego opus magnum - Registrum Gregorii, kodeksu również należącego do grupy Ruodprechta, stanowiącego zbiór listów św. Grzegorza Wielkiego. W swojej twórczości opierał się często na wzorach późnoantycznych, studiował też mozaiki w Trewirze, z których czerpał inspirację do pracy.

Adoracja Trzech Króli
Chrystus chodzący po wodzie i tonący Piotr
Chrystus przed sądem i biczowanie
Kleofas spotyka Jezusa w drodze do Emaus, Wieczerza w Emaus
Manuskrypt w XVIII wieku był przechowywany w kościele Paulinów w Trewirze, a od roku 1810 w Bibliotece Miejskiej Trewiru. Szczęśliwie przetrwał też bombardowanie miasta  w czasie II wojny światowej.

ciekawe linki:
http://www.faksimile.de/international/editions/productdetail.php?we_objectID=367 – zawiera opis i informacje historyczne w języku angielskim, a także więcej ilustracji cyklu życia Chrystusa

czwartek, 11 kwietnia 2013

Ciekawostki ze skryptorium średniowiecznego - St Cuthbert Gospel

W ostatnim wpisie pokazaliśmy Wam największy manuskrypt średniowieczny, Codex Gigas. Dziś z kolei chcielibyśmy przedstawić Wam jeden z najmniejszych zachowanych rękopisów –Ewangeliarz świętego Cuthberta.
Manuskrypt ten jest również najstarszą zachowaną książką przepisywaną przez europejskich mnichów, zamieszkujących wschodnie wybrzeża Anglii, prawdopodobnie klasztor w  Monkwearmouth-Jarrow. Manuskrypt ochodzi z końca wieku VII n.e. i nie zawiera żadnych iluminacji, ale został napisany piękną, elegancką majuskułą.
Jej nazwa wiąże się ze świętym Kuthbertem z Lindisfarne, jednym z patronów Anglii. Długo uważano, że jest to jego własna, przenośna kopia Ewangelii, ponieważ na początki XII wieku, po ponad trzystu latach od jej powstania, odnaleziono ją w grobie świętego. Z tego powodu przez wieki Ewangeliarz traktowany był jak relikwia. Dziś uważa się jednak, że książkę napisano niedługo po śmieci świętego specjalnie jako pamiątkę, którą chciano złożyć jego grobie w Lindisfarne. Podczas inwazji Wikingów w 875 roku uciekający mnisi zabrali z opactwa kilka najważniejszych dla nich przedmiotów, między innymi trumnę świętego Cuthberta ze znajdującym się w nim manuskryptem, a także kilka innych ksiąg – między innymi słynny Ewangeliarz z Lindisfarne. Po długiej podróży trumna znalazła się w katedrze w Durham.

Jak wspomniano na początku, rękopis jest też niezwykle mały – ma jedynie 138 na 92 milimetry, co sprawia, że bez problemu mieści się na dłoni. Ze względu na swoje kieszonkowe rozmiary zawiera tylko tekst Ewangelii według świętego Jana. Wiąże się to z zadziwiającą tradycją, rozpowszechnioną w Anglii i Irlandii we wczesnym średniowieczu, która nakazywała noszenie ze sobą wersetów z Ewangelii według świętego Jana jako amuletu zawieszonego w skórzanym woreczku na szyi. Niewielu jednak mogło sobie pozwolić na noszenie jej pełnego tekstu.
Informacje dotyczące stanu fizycznego i historii oraz bibliografię manuskryptu można znaleźć na stronie http://www.bl.uk/manuscripts/FullDisplay.aspx?ref=Add_MS_89000

środa, 13 marca 2013

Literatura, cz.V


E. Potkowski, Książka rękopiśmienna w kulturze Polski średniowiecznej, Warszawa 1984.

Praca poświęcona zagadnieniom związanym z funkcjonowaniem książki rękopiśmiennej w średniowiecznej Polsce. Autor szczegółowo omawia znaczenie pisma w wiekach średnich, proces produkcji ksiąg, a także historię tworzenia się w polskich miastach pierwszych księgozbiorów i bibliotek, zarówno prywatnych, jak i klasztornych czy uniwersyteckich.





D. Tabor, Iluminacje Cysterskich Kodeksów Śląskich XIII wieku, Kraków 2004.

XIII-wieczne iluminowane kodeksy cysterskie należą do najwcześniejszych tego typu zabytków zachowanych w opactwach zakonu na Śląsku. Dzieła zgromadzone po 1810 roku są obecnie przechowywane w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Publikacja traktuje o ich miejscu w kulturze i życiu konwentualnym mnichów, wyjaśnia zagadnienia kodykologiczne, przedstawia źródła stylu i ikonografii miniatur.