wtorek, 13 października 2015

Uncjała


W poprzednim poście pisaliśmy co nieco o uncjale. 

Teraz demonstrujemy jak jej pisanie wygląda w praktyce, w wykonaniu uczestników warsztatów skryptorium w Opactwie tynieckim.
Zdjęcia: Barbara Bodziony






czwartek, 1 października 2015

24.6 mm


Zanim kopiści zaczęli używać minuskuły karolińskiej znanej nam chociażby z Sakramentarza tynieckiego , a jeszcze później bastardy, którą można podziwiać przeglądając pergaminowe karty De bello Iudaico, pismo przeszło wiele etapów rozwoju.
Kształt liter na przestrzeni dziejów zmieniał się nie tylko z powodu inwencji twórczej skrybów, ale także z powodu zmiany materiałów pisarskich.
Pojawienie się zaokrąglonej, pisanej jakby lżejszą ręką uncjały związane jest z przejściem pisarzy antycznych z papirusu i trzcinki na pergamin i pióro.
Ewangeliarz, BSB Clm 27270, ok 800r.

Włókna papirusu ułożone wzdłuż i w poprzek nie zostawiały skrybie zbyt wiele miejsca na eksperymentowanie z kształtem liter, a wąska trzcinka do tego nie zachęcała. Rozpowszechnienie się od IV w .n.e. pergaminu o gładszej fakturze, a w końcu wejście w użycie gęsich piór pozwalało na zaokrąglanie liter, dzięki czemu pismo wydaje się bardziej płynne.
We wczesnych rzymskich manuskryptach litery te miały wielkość jednej uncji (rzymska jednostka długości, wagi oraz objętości, odpowiednik angielskiego cala), a więc nie były większe niż 24.6 mm wysokości. Stąd właśnie, jak łatwo się domyślić, pochodzi nazwa tego pisma.
Uncjała była w użyciu do VIII wieku. Potem powoli zaczęło ją wypierać pismo minuskułowe, a uncjałą pisano już tylko przede wszystkim nagłówki. 

Tak się pisze uncjałą:


Zapraszamy  do Opactwa na kolejne warsztaty kaligrafii:
09–11.10.2015 – Uncjała (początkujący) / uncjała – VI wiek (zaawansowani)
http://kultura.benedyktyni.com/skryptorium-warsztaty/


czwartek, 3 września 2015

Kaligrafia da się lubić!


W sierpniu  w ramach cyklu wakacyjnych spotkań pt.:Średniowiecze da się lubić, organizowanych  przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w Barbakanie pojawiły się pulpity z tynieckiego skryptorium.

Każdy przybywający tego dnia do krakowskiego Rondla  mógł wziąć do ręki gęsie pióro żeby dowiedzieć się czy pracę skryby da się lubić.






środa, 19 sierpnia 2015

Miniatury świata: Persja


Nie tylko świat chrześcijański ale i muzułmański słynął z pięknej kaligrafii, a także iluminacji.

Dzięki Pani Barbarze Bodziony mogli się o tym  przekonać uczestnicy ostatnich warsztatów, które jak zwykle odbyły się w Opactwie benedyktynów w Tyńcu.
Zdjęcia: Barbara Bodziony.

Starannosć...,

cierpliwość...

i dokładność.

Efekt? Wspólna radość i satysfakcja.

piątek, 26 czerwca 2015

"Niech żyje ręka, która tak doskonale pisze."

Pochylona nad pulpitem postać skryby pojawia się w wielu manuskryptach. Jest to niejako hołd złożony przedstawicielom tego trudnego i wymagającego rzemiosła.

O swej pracy kopiści średniowieczni zwykli pisać:

„Qui nescit scribere, nullum putat esse laborem,
quia quo tres digiti scribunt, totus corpus laborat”

„Ten, kto nie potrafi pisać, sądzi, że to żadna praca,
Lecz choć trzy palce piszą całe ciało pracuje.”

Nic więc dziwnego, że niektórzy ze skrybów swoje dzieła powstałe w wyniku ogromnego poświęcenia i wytężonej koncentracji prezentowali światu z dumą i raczej bez przesadnej skromności.

Jeden z XI-sto wiecznych kopistów, niejaki Hugo, wykorzystał fakt, że był tak skrybą jak i iluminatorem i namalował miniaturę ze swoją podobizną w kopiowanym przez siebie komentarzu do księgi Izajasza.
















Jeszcze dalej posunął się mnich Frotmundus, który na końcu przepisywanego tekstu z dumą obwieszczał czytelnikowi:

Niech żyje ręka, która tak doskonale pisze.
Czytelniku, jeśli chcesz znać imię kopisty
Wiedz, że jest nim Frotmundus,
Który z gorliwości przepisał całą księgę,
A to co przepisał było bardzo długie.
Jak wspaniale pobożne dzieło w ten sposób uczynił.
Błogosławiony Frotmundus, oto brat, który godzien jest miłości wiecznej.

Tematem najbliższych warsztatów iluminacji prowadzonych przez Panią Barbarę Bodziony będą właśnie miniatury przedstawiające mnichów skrybów.

Praca zdolnych iluminatorów na jednych z poprzednich zajęć wyglądała tak (zdjęcia Barbara Bodziony):





Na najbliższych zajęciach będzie równie twórczo i ciekawie.
Zapraszamy do Tyńca między 20 a 24 lipca na Skryptorium – warsztaty tygodniowe: Miniatura: Mnich skryba.


Niech żyją ręce, które tak doskonale malują!